Jesteś tutaj:
Bieg Flagi

Bieg Flagi

Pogoda zaczęła się kręcić już w południe 2 maja. Niby dla biegaczy nie ma zlej pogody, ale… No tak zawsze jest jakieś ALE. A o 14.50 miał wystartować na Cytadeli Bieg Flagi.
Cytadela to jeszcze nieodkryte przeze mnie miejsce. Patrzę na wojskowe obiekty i przychodzą mi do Glowy wspomnienia z czasu gdy byłem w wojsku. Dziś po latach są one jakże mile! Byłem wtedy taki młody! Na placu piknik, scena z delikatna muzyka i pomiędzy nią a biurem zawodów „przebierańcy”. Wszystko mile, nie za bardzo patetycznie. Sprawnie w biurze zawodów i do toy toya w kolejkę . A tam spotykam Piotra z Gosia!!! Gosi nie widziałem już ponad pół roku! Po drodze widzę solidnie rozgrzewającego się Darka Turleja- fajnie, ktoś z dobrym wynikiem będzie bronić barw Kondycji.
Bieg sam, po wystrzale z armaty, niby monotonny, trzy kolka i to w deszczu, ale z uwagi na towarzystwo Gosi i wspaniale pogaduchy przez 56′ – niezwykle przyjemny. Na mecie medal, grochówka. Ja pędem udałem się do hali z biurem i depozytem aby się szybko przebrać. Mimo towarzystwa gorącej dziewczyny przez cale 56′, wtedy już miałem dreszcze i to z zimna, nie z podniecenia. Kolejny bieg i radość. Cieszę się, po 7 tygodniach biegowego postu, każdy bieg jest przeżyciem. Z noga coraz lepiej, coraz więcej mogę sobie truchtać bez bólu i myśleć o kolejnych planowanych startach.
JD

JD

Zobacz więcej informacji o biegu …

Komentarze

  1. Darek T.

    Zostałem namierzony i zdekonspirowany. Na nic zdał się kamuflaż
    w biało-czerwone barwy (myślałem, że będę oryginalny w tym przebraniu,
    ale wiele osób wpadło na podobny pomysł)

    Tutaj jest dowód w postaci zdjęcia [klik]

    Biegłem z numerem startowym Zenka Barana, który nie mógł wystartować, więc
    nie znajdziecie mnie w wynikach, ale znajdziecie tam Zenka Barana z moim czasem:
    42:13 (trasa była jednak trochę przykrótka, brakowało jakieś 150 m).
    Nie planowałem tego biegu, bo kilka dni wcześniej biegłem Wielką Prehybę
    w Szczawnicy (42 km po górach w błotku) i trochę czułem to jeszcze w kościach.

    Miło było spotkać Jacka Dziekońskiego i wielu innych dobrych znajomych.

    Reply
  2. Wiesław Paradowski Post author

    Tak wiem , że biegałeś wywnioskowałem to z Jacka tekstu, ale wchodząc na stronę nie wiedziałem ile nabiegałeś.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Stowarzyszenie Rekreacyjno-Sportowe "Kondycja"
05-500 Piaseczno, ul. 1 Maja 16 · Telefon: 604 466 206
obsługa informatyczna: